Informacja o tłumaczeniu maszynowym

Ta strona została automatycznie przetłumaczona przy użyciu usługi tłumaczenia Komisji Europejskiej (eTranslation). Mimo starannego przetwarzania mogą wystąpić rozbieżności w stosunku do oryginału. Wyłącznie angielska wersja jest prawnie wiążąca.

Hero Image
Sheep

Nie chodzi tylko o pieniądze: Norwescy rolnicy i europejskie mięsożercy kończą wspólną przestrzeń

Date
Date
Paragraphs
Content

Każdej wiosny, gdy zwierzęta gospodarskie opuszczają swoje zimowe schroniska na wysokogórskich pastwiskach Europy, rolnicy tacy jak Kari w Skjåk w Norwegii, stają w obliczu sezonu niepewności. Duże drapieżniki – wilki, wilki, niedźwiedzie – stale powracają do krajobrazów, w których były nieobecne od pokoleń. Dla społeczności, które zależą od tych samych krajobrazów, ich powrót rodzi trudne pytania o to, jak ludzie, zwierzęta i dzikie drapieżniki mogą dzielić ten sam teren.

„Staje się to ciągłym niepokojem, który nosisz ze sobą przez cały czas”, mówi Kari, hodowca zwierząt gospodarskich w Norwegii śródlądowej. „Boisz się, że coś się stanie”. Jej doświadczenie nie jest odosobnione. W całej Europie odbudowa populacji drapieżników przynosi ostrą pomoc w konflikcie, który rzadko dotyczy tylko zwierząt gospodarskich – dotyczy źródeł utrzymania, tożsamości i głęboko zakorzenionych wizji tego, jak powinien wyglądać europejski krajobraz i do kogo należy.

Konflikt, który idzie głębiej niż utrata zwierząt gospodarskich

Szkody gospodarcze są realne i wymierne. Ale naukowcy ostrzegają, że skupianie się na wypłatach odszkodowań nie ma sensu. Wpływ na rolników wykracza daleko poza straty finansowe. „Dotknięty jest nie tylko Twój rachunek bankowy – jest to również motywacja do wstawania rano, pracy i prowadzenia stylu życia”, mówi John Linnell, koordynator projektu CoCo i badacz z Norwegii. „To nie tylko ty i twoje stado owiec, ale gospodarstwo, twoja rodzina i cała społeczność wiejska”, dodaje Kari.

Konflikty te, jak ujął to John, „obchodzą się z dość podstawowymi wartościami – zupełnie różnymi wizjami tego, jak powinien wyglądać europejski krajobraz i jak należy go wykorzystywać”. Nie są to spory, które można rozwiązać za pomocą jednego instrumentu polityki lub czeku odszkodowawczego.

Portrait of Professor John Linnell, Inland Norway University of Applied Science, CoCo Project lead.
Wpływa to nie tylko na Twoje konto bankowe – jest to również motywacja do wstawania rano, pracy i prowadzenia stylu życia.
Name
John Linnell
Position (subline)
Koordynator projektu CoCo, Uniwersytet Norwegii śródlądowej
Content

Dwanaście krajów, tysiąc głosów

W odpowiedzi naukowcy z 12 krajów europejskich rozpoczęli jedno z najbardziej ambitnych badań nad konfliktem między człowiekiem a dziką fauną i florą, jakie kiedykolwiek przeprowadzono na kontynencie. Naukowcy i studenci podróżują od gospodarstwa rolnego do gospodarstwa rolnego – w górę i w dół gór, przez wyżyny i odległe doliny – przeprowadzając długie, dogłębne wywiady z ponad tysiącem rolników, myśliwych i właścicieli gruntów.

Projekt, koordynowany przez Uniwersytet Norwegii śródlądowej w Evenstad, ma na celu uchwycenie indywidualnych doświadczeń, a nie zagregowanych danych. „Chcemy przybliżyć doświadczenia prawdziwych rolników, którzy mieszkają i pracują w konkretnym miejscu” – wyjaśnia kierownik projektu John Linnell. „Aby uzyskać konkretne indywidualne doświadczenia – ale nie tylko jedną lub dwie, tysiąc osób w całej Europie.” Każdy uczestnik jest traktowany jako wymieniona osoba, a nie punkt danych. „Nie powinny być tylko liczbą. Powinni mieć odpowiednie imię” – nalega John.

Co badania mają na celu zmienić

Wywiady są już ukończone. W 12 krajach ponad tysiąc rolników, myśliwych i właścicieli gruntów podzieliło się swoimi historiami, a naukowcy analizują obecnie dane, aby przekształcić te doświadczenia w konkretne zalecenia polityczne i praktyczne narzędzia.

Naukowcy mają jasność co do granic tego, co jest osiągalne. „Nigdy nie dojdzie do porozumienia w sprawie wartości leżących u podstaw projektu” – przyznaje kierownik projektu. „Można jednak dojść do porozumienia co do potrzeby znalezienia kompromisów i zaakceptowania faktu, że zawsze będą istniały różnice i że trzeba w jakiś sposób dzielić przestrzeń”.

Reintegracja dużych drapieżników w europejskich krajobrazach jest, jak opisuje to John, „dość dramatyczną zmianą”, odwróceniem stuleci celowej eksterminacji. Aby to zrobić, trzeba uważnie słuchać ludzi, którzy żyją z konsekwencjami każdego dnia. Dla rolników, takich jak ci w Skjåk i tysiące innych w całej Europie, to nie może przyjść wystarczająco szybko.

Dowiedz się więcej o historii